• Home
  • Biznes Europa
  • Komunikacja wielopokoleniowa w biznesie – odkryj tajniki skutecznego rozwoju z Petra Consulting
Petra consulting

Komunikacja wielopokoleniowa w biznesie – odkryj tajniki skutecznego rozwoju z Petra Consulting

Autor: 25 kwietnia 2024 0 271 Views

Szukasz sposobów na poprawę komunikacji w zespole wielopokoleniowym i osiągnięcie sukcesu w biznesie? Zapraszamy do zgłębienia wiedzy znanego mentora, trenera i coacha – Sylwii Petryny, znanej jako „Wiedźma Biznesu”. W tym wywiadzie promującym POL-BIZ Networking XXL Sylwia odsłania tajniki skutecznego budowania zespołów wielopokoleniowych oraz strategii rozwoju zarówno dla firm, jak i jednostek. 

Czym się zajmujesz?

Mogłabym powiedzieć, że łączę kropki. Mam szerokie kompetencje, które pozwalają mi spojrzeć z lotu ptaka na organizację oraz na jednostkę i jej ścieżkę rozwoju. Prowadzę trzy Certyfikowane Akademie w międzynarodowym standardzie VCC: Mentorów, Trenerów i Coachów, realizuję programy mentoringowe zarówno otwarte, jak i wewnątrzfirmowe. Moja filozofia oparta jest na Lean i ciągłym doskonaleniu, co oznacza, że optymalizacja jest mi bliska. Tworzę również strategie rozwojowe dla firm oraz osób prywatnych, które pragną budować swoją markę. Nie działam samodzielnie – moja firma Kompetencje wspierają rozwój wspierana jest przez ponad 25 osób, które wierzą w tę ideę.

Co rozumiesz przez bycie przedsiębiorcą?

Aby być przedsiębiorcą, musisz być też akrobatą, trochę wróżką, trochę bokserem, mieć cierpliwość słonia i wytrzymałość wielbłąda. A na pewno musisz ciągle się uczyć, nie tylko ze względu na zmianę przepisów, ale także tego, jak zmienia się świat wokół.

Przedsiębiorca to często osoba, która chce realizować swoje marzenia poprzez kreowanie własnego miejsca pracy, własnej przestrzeni i własnego pomysłu. 

Jak temat Twojej prezentacji pomoże uczestnikom wydarzenia?

Temat mojej prezentacji to Alfabet pokoleń – jak zrozumieć i być zrozumianym? 

Kiedy ponad 24 lata temu rozpoczęłam swoją przygodę z managementem, niejednokrotnie stojąc przed wyzwaniami, na próżno szukałam osób, które mogą mi pomóc. Zarządzając w strukturach różnorodnych, rozproszonych, narażonych na stres, w kilku branżach, doświadczyłam wielu trudnych sytuacji. Na bazie tych doświadczeń, perspektywy świata BANI, wywiadów, wiedzy psychologicznej, stworzyłam program, który realnie wspiera osoby zarządzające w tworzeniu charyzmatycznego i transformującego przywództwa. Obecnie liderzy i liderki, menedżerowie i menadżerki, właściciele i właścicielki przechodzą większe lub mniejsze kryzysy związane z przywództwem, pracownikami czy też „bieżączką”. I często zostają z tym sami…

Jakie wartości osobiste wspierają Cię w podejmowaniu działań i decyzji w prowadzeniu Twojego biznesu? 

Petra znaczy skała – to nazwa pewnego starożytnego miasta w Jordanii i moja szkolna ksywka. Niektórzy mówią, że to odzwierciedla także moją osobowość. Jestem niezłomna w swoich postanowieniach i działaniach. Konsekwentnie realizuję wyznaczone cele. To pozwala mi prowadzić i rozwijać firmę już ponad 20 lat. 

I taka jest też moja firma – to trwałe fundamenty, profesjonalizm, zaufanie. 

Zapracowałam na to bardzo ciężko – zawsze dbałam o to, by usługi mojej firmy miały jak najwyższą jakość. Wolę jakość niż jakoś 😉 

Początki nie były łatwe, jeden z pierwszych kontraktów okazał się gorzką pigułką do przełknięcia – klient po prostu nie zapłacił za szkolenie. Trzeba było to przyjąć „na klatę” – i zadbać o lepsze zapisy w kolejnych umowach. Ale były też momenty dające niesamowitego „kopa” i wielu bardzo lojalnych klientów, z którymi do dziś mamy bardzo dobre relacje i współpracujemy przy różnych projektach. To nauczyło mnie dwóch rzeczy: zawsze podpisuję doprecyzowane umowy na współpracę – i dbam o relacje biznesowe, bo one są tak naprawdę najważniejsze.

Co mógłbyś podpowiedzieć osobom, które dopiero wkraczają na ścieżkę przedsiębiorczości? 

Są pewne fundamentalne kwestie, które warto mieć w głowie, decydując się na założenie firmy.

1. Pomysł to nie wszystko – trzeba mieć strategię i dostosowywać ją do zmieniających się warunków.

2. Jedną z najważniejszych strategii powinna być ta, dotycząca dotarcia do klienta. 

3. Trzeba odrzucić schematy w głowie i popatrzyć na siebie oczami klienta: czy ja bym to kupił od siebie? 

4. Uczyć się, podpatrywać, jak robią to lepsi, nadążać (np. w kwestii e-commerce). 

5. Bycie w sieci. To już po prostu obowiązek. Dobra strona WWW, Social Media i strategia komunikacji. Samo pisanie postów bez konkretnego celu – to za mało 😊

6. Networking i relacje – zwłaszcza „młody” biznes powinien bywać na konferencjach, eventach, spotkaniach networkingowych – tam, gdzie spotykają się inni przedsiębiorcy.

7. PROAKTYWNOŚĆ to najważniejsza cecha każdego przedsiębiorcy. To branie sprawy we własne ręce, a nie czekanie aż coś się wydarzy. Aż klient nas znajdzie, aż pieniądze do nas przyjdą.

I wskazówka ponad wszystkie wskazówki 

Chcesz gdzieś dojść w biznesie? Znajdź mentora / mentorkę, którzy już tam są – bo to wsparcie może Cię przeprowadzić z punktu A do punktu B w ekspresowym tempie.

Jestem wiedźmą biznesu – jak to się stało?

To cała historia w pigułce – o ile ponad 20 lat doświadczeń można tak spiąć:

Jesteś wiedźmą. Wiedźmą biznesu – usłyszałam kiedyś od jednego z klientów, dla którego firmy przygotowałam właśnie kompleksowy program optymalizacji. Ne ukrywam, byłam zdumiona. Skąd takie skojarzenie? – zapytałam wprost. Bo wiedźma, to ta, która wie, a ty – po prostu wiesz i widzisz więcej.

Nie powiem, po chwili zastanowienia nad tym nieco kontrowersyjnym komplementem, pomyślałam, że chyba coś w tym jest. 

Zanim jednak zostałam wiedźmą biznesu, byłam dzieckiem, które wiedziało, czego chce. To chcenie szybko przekształcało się w działanie.  

– Od łubianki bierzemy złotówkę, a ja za zarządzanie i organizację dodatkowe 50%. – takie warunki postawiłam podczas moich pierwszych biznesowych negocjacji. Miałam 10 lat i właśnie załatwiłam pracę mojej podwórkowej paczce. 

Kilkanaście lat później szkolna ksywka Petra, stanie się nazwą mojej wymarzonej firmy, która urodziła się w mojej głowie na truskawkowym polu za moim blokowiskiem. 

Dorastam na wałbrzyskim, typowym dla PRL-u, szarym osiedlu. 80 procent czasu wraz z innymi dzieciakami spędzam na podwórku. Bezproduktywne wiszenie na trzepaku jest jednak dla mnie męczące. Czasy nie są  bogate, a mnie nikt nie rozpieszcza kieszonkowym. Zresztą w postgórniczym mieście na kieszonkowe może sobie pozwolić niewiele rodzin.

Marzę o finansowej niezależności. Wiem, że ta niezależność zaprowadzi mnie tam, gdzie chcę w przyszłości być. Truskawkowe pola stają się poligonem przedsiębiorczości. Pierwszą lekcją kreatywności, odpowiedzialności, kierowania zespołem, ale też tego, jak ważna jest punktualność, jakość pracy i relacji w biznesie. No i oczywiście – rzetelność. Nasz zespół pracuje tak dobrze, że konkurencja, mimo zaproponowania niższych stawek, nie zdoła nas wygryźć. 

Ale wagę tych doświadczeń zrozumiem nieco później. Jako nastolatka pojadę jeszcze do Niemiec i za zarobione pieniądze kupię pierwszy komputer. Zrobię też prawo jazdy. Intuicyjnie czuję, że te inwestycje dadzą mi większe możliwości działania. 

O własnej firmie myślę cały czas, jednak po studiach dam się jeszcze porwać paru atrakcyjnym propozycjom pracy. Zostanę między innymi dyrektorem sprzedaży w zdominowanej przez mężczyzn branży IT. Nauczę się też windykacji. W końcu uświadomię sobie, że praca na etacie to rzeczywiście nie moja droga. 

Chcę tworzyć coś swojego, zgodnego z własną wizją  i na swoich zasadach. 

Ekonomicznie to jest trudny czas. Polska kilka miesięcy wcześniej podpisała dokumenty o wejściu do Unii Europejskiej. Procedura przyjęcia ma dokonać się za rok. Na razie nie ma żadnych dopłat, jakiegokolwiek wsparcia. 

Moja mama na wieść o założeniu przeze mnie firmy załamuje ręce: Dziecko! Własna firma? Masz takie świetne kontakty, takie dobre propozycje, a ty chcesz tak ryzykować? Pamiętasz, że tata też kiedyś prowadził firmę i jak było ciężko? 

Ale ja już podjęłam decyzję. Mam wizję. Łączę kropki, wszystkie moje wcześniejsze doświadczenia. Znam wartość tego, co jako Petra Consulting mogę zaoferować klientom.  To, czego się nauczyłam wcześniej sama. Wiedzę i kompetencje z zakresu sprzedaży, zarządzania, negocjacji, obsługi klienta, windykacji, IT. Pozostałych rzeczy – pozyskiwania funduszy i profesjonalnej współpracy biznesowej nauczę się wkrótce. Wszystko to mogę wykorzystać, szkoląc innych. I od tego zaczynam. Od sprzedaży szkoleń firmom, z którymi wcześniej współpracowałam. Po prostu wiem, że to wypali.

Na rynek wchodzą fundusze przedakcesyjne, ale jest ich bardzo mało, więc zbudowanie portfolio komercyjnych klientów staje się wyzwaniem. Dlatego też nieustannie podnoszę swoje kompetencje. 

Mój biznesowy nos mówi mi, że przyszłość jest ściśle związana z edukacją.

Znowu się uczysz? – z niedowierzaniem pytają moi znajomi. A dla mnie rok bez inwestycji w wiedzę, był – i do dziś jest – stracony. Starannie jednak analizuję wartość studiów czy dodatkowych szkoleń, wybierając te prestiżowe, o dużej wartości merytorycznej i biznesowej. Tę wiedzę przekazuję potem uczestnikom moich szkoleń. 

To jaką wartość udało mi się wypracować, poczuję w dość nietypowych okolicznościach. 

Spodziewam się dziecka. Planujemy poród rodzinny. Gdy nadchodzi czas, trafiamy na salę porodową. Gdy ja rodzę, mój partner co chwilę odbiera telefony od znajomych, przyjaciół i klientów. W pewnym momencie słyszę. 

Kochanie właśnie dzwonił ktoś z Lewiatana. Chcą szkolenie, ale im powiedziałem, że w najbliższym czasie nie będzie to możliwe i że muszą poszukać innego trenera. – Kwadrans później pojawia się kolejny komunikat. – Kochanie, zadzwonili jeszcze raz i powiedzieli, że nie chcą innego trenera i poczekają, aż skończysz urlop macierzyński.  

Lepszych referencji nie mogę sobie wymarzyć.

Wiedzą dzielę się nie tylko na sali szkoleniowej. Piszę artykuły do gazet, portali i… podręczniki, które są bazą do certyfikowanych szkoleń. Rozwijam firmę, zatrudniam ludzi. W tym roku obchodzić będę 21-lecie działalności. 

To, czego się nauczyłam na swojej biznesowej ścieżce, mogę zamknąć w jednym, bardzo ważnym dla mnie zdaniu:

Aby się pomnożyć, trzeba się podzielić. 

Dlatego tak ważny jest dla mnie mentoring. Jego duch jest wszechobecny w moim życiu osobistym i zawodowym. Zawiera w sobie dwie najistotniejsze dla mnie w działaniu wartości – niezależność i wiedzę. Jedno bez drugiego nie istnieje. I to gwarantuje moim klientom. Rzetelną wiedzę i rozwój kompetencji, które dadzą im niezależność w kształtowaniu swojej kariery i życia. I nawet jeśli okaże się, że coś pójdzie nie tak, że zostaje się z niczym w sensie materialnym, to wiedza, doświadczenie i wykształcenie są zawsze Twoim największym skarbem. 

Więc pozwól, że na koniec powtórzę – aby się pomnożyć, trzeba się podzielić. I my w firmie, którą założyłam ponad 20 lat temu – Petra Consulting, robimy to każdego dnia. A skoro moi klienci chcą widzieć we mnie wiedźmę biznesu, nie mam nic przeciwko temu. Tak długo, jak moja wiedza służy ich rozwojowi. 

SYLWIA PETRYNA 

Absolwentka dwóch renomowanych politechnik, mentorka, trenerka i coachka z ponad 20-letnim doświadczeniem, Sylwia Petryna podzieli się z Tobą praktycznymi narzędziami i strategiami budowania porozumienia między pokoleniami w miejscu pracy. 

Dowiesz się, jak:

  • Zrozumieć motywy i wartości różnych pokoleń
  • Skutecznie komunikować się z ludźmi w każdym wieku
  • Stworzyć zintegrowany i produktywny zespół
  • Nie przegap tej wyjątkowej okazji, aby rozwinąć swoje umiejętności i osiągnąć wyższy poziom sukcesu!

Bilety na POL-BIZ Networking XXL dostępne już teraz!

Zostaw komentarz